Powrót z Irlandii


Co dobre szybko się kończy. Czas wracać do domu po czterech, niezwykłych tygodniach. Irlandia chyba płakała z tego powodu, gdyż padało na nasz odjazd. 26 marca 2016r. zebraliśmy się całą ekipą o godzinie 8:40 na dworcu autobusowym Patrick'sQuay by spakować walizki do autokaru i wyruszyć o 9:00 w kierunku lotniska w Dublinie. Podróż autobusem zajęła nam 3 godziny. W trakcie jazdy wszyscy rozmawialiśmy, śmialiśmy i wspominaliśmy śmieszne sytuacje z życia w Irlandii.

Jest godzina 12:00 i docieramy na lotnisko. Wszyscy zważyliśmy swoje walizki podręczną wagą, a następnie oddaliśmy bagaż rejestrowany by móc swobodniej spędzić następne 4 godziny na lotnisku. Większość naszej ekipy udała się coś jeść, do dobrze znanego McDonalda. O godzinie 14:00 umówiliśmy się w jednym miejscu i poszliśmy przejść przez kontrole bagażu podręcznego. Od tej chwili wszystko poszło z górki. Musieliśmy poczekać jakieś pół godziny aż będzie wiadomo, do której bramki musimy się udać. Podczas oczekiwania chodziliśmy po sklepach nie mogąc się już doczekać aż wsiądziemy do samolotu.

O godzinie 16:00 przekroczyliśmy próg lotniska i wyszliśmy na dwór zobaczyliśmy nasz samolot stojący praktycznie przy samym wyjściu. Okazaliśmy karty pokładowe obsłudze pokładu, umieściliśmy resztę bagażu w lukach bagażowych nad głowami i każdy zajął swoje miejsce. Lot był przyjemny bez żadnych niespodzianek. Spędziliśmy w nim 3 godziny. Czytając książki, spiąć, słuchając muzyki lub po prostu podziwiając chmury z okna samolotu. Wylądowaliśmy w Katowicach kilka minut po 20:00 naszego czasu. Zabraliśmy bagaże i udaliśmy się do naszego busika, który zawiózł nas pod szkołę - miejsca naszego wyjazdu do Irlandii. Dwie osoby rozstały się z nami już w Pyrzowicach. Busik dość szybko dotarł pod szkołę, jechaliśmy ok. 30 min.

Pod szkołą czekała już na nas stęskniona rodzina. I tak po 21:00 każdy z nas poszedł w swoją stronę zabierając swój bagaż i wspomnienia z Irlandii, które zostaną w naszej pamięci na bardzo długo. Teraz czas na święta i kilka dni odpoczynku. A od środy znów zabieramy się za naukę w szkole.

Patrycja Suda



Patryk Gut @ 2015