Powrót do Polski


Jest sobota, 28.11.2015. Każdy dzisiaj wstał wcześniej żeby przygotować i wysprzątać swój pokój. Był pogodny dzień idealny na pożegnanie z Hiszpanią i lot do zimowej Polski O godzinie 10:00 przyszedł do apartamentu Alessio, pracownik MEP, który sprawdził apartamenty i oddał nam wpłacone na początku stażu kaucje. Całe to zamieszanie trwało 45 minut. Wszystko jednak było ok. Zostawiliśmy porządek, tak żeby nikt nie narzekał nie powiedział, że jesteśmy brudasami z Polski. Ostanio byli tu ponoć Anglicy i zostawili niezły bałagan. O godzinie 10:45 weszliśmy do małego busika który stał za naszym apartamentem. Naszym celem była ponownie Malaga. Dojechaliśmy nim na lotnisko o godzinie 12:45. Na lotnisku wszyscy przeszli odprawę pomyślnie, choć było sporo stresu z bagażami. Limit w liniach Ryanair to zaledwie 15kg. Wczoraj została zakupiona nawet podręczna waga, żeby uniknąć problemów w dniu dzisiejszym. O godzinie 13:00 byliśmy wszyscy gotowi do wylotu, wszyscy bezproblemowo przeszli kontrolę bezpieczeństwa. W strefie bezcłowej rozdzieliliśmy się i każdy poszedł kupić sobie co chciał. Był to ostatni moment do wydania ostatnich pieniędzy unijnej waluty. O godzinie 14:30 dowiedzieliśmy się że mam przejść do wyjścia D63 które znajdowało się na samym końcu lotniska. O godzinie 14:45 sprawnie przeszliśmy do naszego samolotu. Kilku osobom z naszej grupy zostały zabrane bagaże podręczne do loku bagażowego. Planowo o godzinie 15:15 wystartowaliśmy z lotniska w Maladze. Lot był dość nudny, każdy słuchał muzyki inni bardziej przygotowani grali na swoich komputerach. Lot minął bez żadnych komplikacji choć trwał prawie cztery godziny. Naszym celem było lotnisko w Modlinie. W Warszawie wylądowaliśmy o godzinie 18:40, a powitała nas polska zima. Co prawda nie było śniegu, ale mróz doskwierał nie jednemu z nas. Na lotnisku czekał już bus który zabrał nas pod szkołę w Bytomiu. Bus nie należał do najwygodniejszych część z nas była bardzo z ciśnięta ale bezpiecznie bez przerw w podróży dojechaliśmy na miejsce. O godzinie 23:40 dotarliśmy pod szkołę gdzie czekali na nas rodzice. Tym sposobem zakończyliśmy nasze hiszpańskie praktyki. Jutro niedziela, czas odpoczynku po długiej podróży, a w poniedziałek zaczynamy na nowo szkołę…

Karol Mazurkiewicz